• Bez kategorii
  • 0

XX Bieg Niepodległości dzielnicy Białołęka

W okolice restauracji „Dziki Zakątek” nasz klub oddelegował trzy osobową reprezentacje. Idealna pogoda sprzyjała biegaczom przybyłym na tereny leśne Choszczówki. Trasy XX biegu niepodległości zostały poprowadzone po piaszczystych leśnych ścieżkach z licznymi zakrętami i delikatnymi podbiegami. Na Białołękę od lat przyjeżdżają zawodnicy z czołówki Warszawskich biegaczy z racji na świetną atmosferę i organizacje imprezy. Wiele kategorii wiekowych i dystansów z jakimi zmierzali się biegacze tym bardziej zachęcało do licznego przybycia w okolice kameralnej restauracji „Dziki Zakątek”. Nasz klub niedawno ruszył z przygotowaniami do nadchodzącego sezonu i tak na prawdę jesteśmy teraz w trakcie mocnego tlenowego treningu. Większość zawodników nie jest jeszcze gotowa na szybkie bieganie, a mimo to pokazują charakter i swoją siłę na zawodach. Do Choszczówki przyjechali: Justyna Kowalska, Szymon Makos i Szymon Łukasiak. Zawody te miały być przetarciem przed ściganiem w kolejnym biegu City Trail (dzień później), a okazały się miłym przerywnikiem w ciężkim okresie przygotowawczym. [caption id="attachment_2177" align="alignleft" width="305"] Justyna Kowalska na mecie[/caption] Pierwsza na starcie pojawiła się Justyna Kowalska, która walczyła na dystansie 1500m z 70 zawodnikami i zawodniczkami. Niestety nasza szczupła zawodniczka miała problemy z ustawieniem się w pierwszej linii startu i przez pierwsze metry biegu musiała przedzierać się przez wolniejszych konkurentów. Tu było widać jaka moc drzemie w Justynie i swoim charakterem przesunęła się na czoło stawki, gdzie z drugą zawodniczką nadawały tempo biegu. Niestety na około 400 metrów przed metą ta druga odłączyła się od Justyny i pewnie zwyciężyła. Nasza zawodniczka pewnie wpadła na linie mety na drugim miejscu wśród Pań. [caption id="attachment_2178" align="alignleft" width="300"] Szymon Makos sam nie wierzył w ten wynik[/caption] Następnym biegiem był dystans 1500 metrów roczników 2003-2002. Tam dwóch naszych Szymonów walczyło o podium. Obaj zawodnicy od razu zajęli miejsca w prowadzącej grupie i wspólnie przemierzali leśne dukty Choszczówki. Jak w przypadku Justyny w pewnym momencie odłączyła się dwójka zawodników i walkę o najniższy stopień podium została dla trzech zawodników w tym dwóch Herkulesów. Lepszym tym razem okazał się Szymon Makos, który podkręcił tempo w odpowiednim momencie i oddalił się od pozostałej dwójki pewnie wpadając na metę na trzecim miejscu. Szymon Łukasiak po długiej chorobie i mając w pamięci bieg na następny dzień odpuścił całkowicie końcówkę i sumarycznie wpadł jako piąty wśród panów. Cieszy postawa naszych zawodników i przywiezione puchary do Sulejówka! Tym bardziej a ich aktualnej sytuacji treningowej, gdzie nawet w głowie nie mamy szybkiego biegania. Aktualnie każdy z nich szlifuje swoją pracę tlenową i stąd właśnie odjazdy przeciwników na końcówkach biegu, gdzie przegrywamy szybkościowo. Na szczęście to dopiero początek przygotowań, a my już wracamy „z tarczą”! Duma trenera rozpiera słysząc od organizatora „Herkules w tym roku mocny!” [caption id="attachment_2179" align="alignleft" width="300"] Justyna Kowalska na drugim miejscu[/caption] [caption id="attachment_2180" align="alignleft" width="300"] Szymon Makos na trzecim miejscu[/caption]                 Wyniki: Justyna Kowalska (2004) dystans 1500m – 7:02 / 2 miejsce Szymon Makos (2002) dystans 1500m – 6:34 / 3 miejsce Szymon Łukasiak (2003) dystans 1500m – 6:46 / 5 miejsce]]>

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *