Wytrzymałość zaaplikowana na ciepło.

odpowiednie nawadnianie (nie schodzimy poniżej 2 litrów dziennie!) oraz odpowiednio lekki strój na trening.  Wytrzymalosc_04.08.2015   I właśnie uzbrojeni w wodę / soki / izotoniki oraz przewiewne ciuszki stawiliśmy się dzisiaj o 19:00 na stadionie Victorii. Gotowi na wszystko. Zaczęliśmy od truchtu (mniej więcej połowa standardowego czasu, który zazwyczaj poświęcamy na tę fazę) oraz krótkiej, ale dynamicznej rozgrzewki. Podczas rozciągania każdy mógł popisać się inwencją twórczą proponując własne ćwiczenie. I tak oprócz „standardowych”, które zazwyczaj aplikuje nam trener, mieliśmy również elementy aerobiku, kocie grzbiety i psa nawet! (nie pytajcie – nie znam się 🙂 ). Ogólnie było lekko i sympatycznie. Aż poszliśmy do lasu…. Główna część treningu poświęcona była wytrzymałości, którą realizowaliśmy na Gliniankach. Ogólnie były do przebiegnięcia trzy odcinki: * 2 x 2 'standardowe’ okrążenia ( 2 x 1640m = 3280m) * 1 x 1 'standardowe’ okrążenie (820m) Założenie było, że biegniemy na 80-90 procent możliwości, czyli w zakresach WB2/3 (TUTAJ możecie przypomnieć sobie o co chodzi z tymi zakresami). Pomiędzy etapami Maciek dyrygował odpoczynkiem (odpoczynek statyczny > marsz > trucht). Niby odległość do pokonania sumarycznie nie była wielka, ale aura spowodowała, że naprawdę trening dał nam w kość. Po prostu każdy miał wrażenie, że się rozpuszcza 🙂 Po roztruchtaniu rozeszliśmy się do domów. Szczęśliwi, że pomimo naprawdę wysokiej temperatury zdecydowaliśmy się przyjść i dać z siebie wszystko. I jak zawsze – to nam zaprocentuje! 🙂 Do miłego zobaczenia na kolejnych treningach! Piotrek B.]]>