• Bez kategorii
  • 0

Biegi Górskie – Falenica i Wesoła 2016

Finał Zimowych Biegów Górskich w Falenicy

W tą sobotę (19.03.2016), reprezentacja Rozbieganego Sulejówka zakończyła swój udział w cyklu Zimowych Biegów Górskich, które od 2 stycznia odbywały się na biegowej ścieżce falenickiej wydmy.  W ramach cyklu odbyło się 6 biegów, podczas których biegacze rywalizowali na trzech dystansach: 3,33 km (1 pętla, przewyższenie 85m), 6,66 km (2 pętle, przewyższenie 170m) lub 10,00 km (3 pętle, przewyższenie 255m). Zgodnie z regulaminem, aby zostać klasyfikowanym i otrzymać medal podczas finału, należało ukończyć minimum 3 biegi na wybranym dystansie. [caption id="attachment_696" align="aligncenter" width="300"]Finaliści na ostatnich zawodach Finaliści na ostatnich zawodach[/caption]   W tym roku nasi zawodnicy uczestniczyli w zmaganiach na 3,33 km oraz 6,66 km. Na starcie pojawili się zarówno weterani biegów górskich – Monika Jakubaszek, ultramaratończyk i pierwsza  para kobieca na mecie Rzeźnika w roku 2015, doświadczeni biegacze którzy w Falenicy biegali również w zeszłym sezonie – Andrzej Fabisak, Leszek Bielawski i Marcin Leśniak, oraz debiutanci, którzy po raz pierwszy postanowili sprawdzić się na falenickiej wydmie i to właśnie ta grupa była najliczniejsza! [caption id="attachment_701" align="alignleft" width="300"]Monika Jakubaszek Monika Jakubaszek[/caption] [caption id="attachment_702" align="alignright" width="300"]Ewa Fabisiak Ewa Fabisiak[/caption] [caption id="attachment_704" align="aligncenter" width="300"]Elwira Bielawska Elwira Bielawska[/caption]   Dlaczego Biegi Górskie i to w dodatku zimą? 2 stycznia, godzina 10:15, temperatura – 11°C, temperatura odczuwalna -15°C, przed nami przełaj i do pokonania 7 podbiegów (1 pętla – dystans 3,33 km ) lub 14 podbiegów (2 pętle – dystans 6,66 km). Dlaczego? Po co to komu? Myślę, że odpowiedzi i powodów jest dokładnie tyle, ile osób stało wtedy na starcie. Po pierwsze, nieporównywalna do biegów ulicznych atmosfera i okoliczności przyrody. Każdy etap falenickiego cyklu to impreza kameralna w stosunku do tego, co dzieje się nawet na małych biegach ulicznych. Po drugie, możliwość stawienia czoła własnym słabościom na niewątpliwie „górskiej” trasie i po trzecie, niezbędny trening siłowy i wytrzymałościowy dla tegorocznych Rzeźniczków J. Jakiś urok musi być w takim bieganiu, ponieważ każdy z zawodników Rozbieganego stawił się również i na kolejnych etapach uzyskując klasyfikację. Sebastian [caption id="attachment_697" align="alignright" width="300"]Andrzej Fabisiak Andrzej Fabisiak[/caption] [caption id="attachment_698" align="alignleft" width="300"]Marcin Leśniak Marcin Leśniak[/caption] [caption id="attachment_699" align="alignright" width="207"]Mateusz Zawada Mateusz Zawada[/caption]                                         Dla debiutantów niewątpliwym sukcesem było już samo pokonanie wymagającej trasy, ale Rozbiegany Sulejówek to też wola walki i upór, dlatego możemy pochwalić się następującymi wynikami: Kategoria G3 (3,33 km) Magdalena Naszewska  K35 – msc 3 czas 60:08 Elwira Bielawska K35 – msc 6 czas czas 68:44 Małgorzata Gniado K40 – msc 2 czas 60:17 Magdalena Maciejewska K45 – msc 1 czas 70:39 Kategoria G6 (6,66 km) Andrzej Fabisiak OPEN – 2 msc, M50 – 2 msc czas 80:06 (brawo Andrzej!) Marcin Leśniak M30 – msc 3 czas 88:19 Leszek Bielawski M40 – msc 5 czas 94:04 Mateusz Zawada M21 – msc 6 czas 94:23 Monika Jakubaszek K35 – msc 2 czas 99:47 Sebastian Naszewski  M35 – msc 11 czas 112:51 Ewa Fabisiak K45 – msc 2 czas 116:16 Iwona Jeznach–Ćwiek K30 – msc 9 czas 136:47 Marta Lemieszka K21 – msc 8 czas 146:40   Uwaga! Podany czas to suma wyników z 3 najlepszych biegów. Marta Lemieszka 20160319_122543 20160319_122613 20160319_123644 20160319_123724 20160319_123832 20160319_124030(1) 20160319_124334 20160319_124517 20160319_124553 20160319_124713    Andrzej Fabisiak: „Biegi Górskie w Falenicy dobrze przygotowują na dalszy sezon,dają moc – trasa fajna wymagająca zmuszająca różne mięśnie do pracy zmusza do myślenia żeby poprawiać i prawidłowo biec kolejne okrążenia – konkurencja zróżnicowana od najlepszych po przez zwykłych dreptaczy , a cały cykl jak na zimowe biegi, fajny raz mieliśmy prawdziwy śnieg tak że warunki do biegania były super ! mój wynik też super tak myślę biegłem na 6,6 – generalka 2 m , kategoria m50 – 2 miejsce – podsumowując atmosfera i klimat fajny fajny. No i zakończenie ognisko na Gliniankach w tle meczu Victoria – Garwolin jak lepiej to można było wymyślić – wygranym meczu i głos spikera po każdej bramce” Małgorzata Gniado „Biegi w Falenicy bardzo mi się podobały. Traktowałam je bardziej jako trening niz zawody. Trasa trudna i co ciekawe za każdym razem inna pogoda (temperatura i opady) i inaczej się ją biegło… staram się jak zwykle zresztą poprawiać swój poprzedni czas. Za każdym razem wyciągałam wnioski i starałam się nie popełniać poprzednich błędów. Wybiegałam 2 miejsce w mojej kategorii wiekowej.Organizacja była słaba. Atmosfera super ale to dlatego że mieliśmy SUPER ekipę z rozbieganego i trzymaliśmy się razem. Ostatni bieg pobiegłyśmy razem z dziewczynami bez spiny z uśmiechem na ustach. Na ognisku niestety nie byłam z powodu porządków przedświątecznych. Ciężko jest pogodzić pracę, dom obowiązki, bieganie i przyjemności. Ale następnym razem będę…”    

Wesołe Biegi Górskie 

Cykl 5 imprez w lasach Sobieskiego, które słynną z pięknych i malowniczych tras spacerowych. Na ścieżkach leśnych można spotkać przechodniów, biegaczy a i jeźdźców konnych z pobliskiego hipodromu. Teren lasu jest mocno zróżnicowany, możemy spotkać tu długie utwardzone proste, jak i dość strome piaszczyste podbiegi. W tym roku uczestnicy mieli 3 trasy do wyboru:
  • 2 km (jedna pętla) – przewyższenie 45 m
  • 6 km (trzy pętle) – przewyższenie 135 m
  • 10 km (pięć pętli) – przewyższenie 225 m
Naszą reprezentacje stanowili zawodnicy Elwira, Julia i Leszek Bielawscy, Katarzyna Kuna, Kamila Trochimiak, Mateusz Zawada, Monika Jakubaszek (KS Alaska), Agnieszka Nawrot, Katarzyna Prokopowicz.  Kilka słów od Moniki Jakubaszek:  Dlaczego akurat te biegi? Biegi górskie w Wesołej są alternatywą dla kultowych biegów górskich w Falenicy. Udział w tym biegu jest dla mnie jakby początkiem przygotowań do sezonu w biegach Ultra . Są to co prawda biegi krótkie od 2 do 10 km w stylu anglosaskim (góra-dół) ale są wymagające i szlifują naszą siłę i wytrzymałość. -jaka trasa? Ponieważ bieg rozgrywany jest na pętli 2 km a ja nie bardzo lubię biegać w kółko wybieram zwykle wariant trasy na 6 km, na którym czuję się dobrze. Jaka konkurencja? Konkurencja z roku na rok jest coraz lepsza i szybsza ale mimo, iż traktuję te zawody stricte treningowo nie pozwalam sobie na lenistwo i daję z siebie wszystko Jak się biegało w całym cyklu? W tym roku mogłam poczuć jak to jest biegać w dosłownie każdych warunkach. Jak sama nazwa cyklu wskazuje były to zawody zimowe gdy nasypało śniegu po kostki ale były też takie dni kiedy wydawałoby się , że to już raczej wiosenne rozgrywki i brodziło się po kostki ale w piachu tamtejszych wydm Jaki ostatecznie wynik? Przez 4 etapy biegów moje wyniki nie były zbyt optymistyczne ale udało się w ostatnim etapie tak podkręcić tempo w wyniku czego ostatecznie uplasowałam się na 3 msc w kat. Open K i 2 msc w kat. K-30 Atmosfera na biegach? Atmosfera na takich biegach jest znakomita. Nie czuć wyróżniających się w tłumie zawodowców i tzw. „starych wyjadaczy” jak to bywa na biegach ulicznych. Jest zdecydowanie mniej zawodników i wszyscy mimo końcowych wyników świetnie się bawią     zdjęcia:http://www.maratonczyk.pl/    ]]>

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *