• Bez kategorii
  • 1

Stulecie Legii – Biegnij Warszawo Nocą

Piotrek miał ciągnąć swojego znajomego na złamanie 50 minut, ale koledze coś wypadło a pakiet trafił w moje ręce. Z organizacją kolejnego numeru startowego dla Mateusza, czyli mojej drugiej połówki, nie było większego problemu, i tak we trójkę ruszyliśmy na start Biegnij Warszawo Nocą. Plan był prosty. Jeśli będą do tego warunki, łamiemy 50 minut. Byłam do tego sceptycznie nastawiona, ponieważ bicie życiówki w dziesięciotysięcznym tłumie, tak krótko po biegu górskim ,który kosztował mnie dużo sił, wydawało się mało prawdopodobne. Jednak z dwoma pacemakerami raczej nie było wyjścia. Po strzale startera ruszyliśmy w stronę sławnego (m.in. z Biegu Konstytucji) podbiegu na Agrykolę. Mimo tłumu, którego nie lubię, biegło się dobrze, chłopakom dopisywał humor, więc nie skupiałam się na kontroli czasu. Przepiękna i szeroka trasa, prowadząca m.in. przez Plac Trzech Krzyży, most Poniatowskiego i Świętokrzyski, z którego rozpościerał się przepiękny widok na Wisłę (na Poniatowskim nie podziwiałam widoków, ponieważ walczyłam z kolką), zupełnie odwracała uwagę od zmęczenia biegiem. Piotr i Mateusz, którzy wyjątkowo nie ścigali się, mieli czas żeby motywować kibiców do dopingu, pozować do zdjęć i generalnie cieszyć się bieganiem. Dla mnie atmosfera luzu była idealna i oprócz ciężkiego momentu jakieś 200 metrów po podbiegu, gdzie złapała mnie strasznie bolesna kolka i musieliśmy zwolnić, biegło się lekko i przyjemnie. Dzięki chłopakom plan został wykonany w 100% i na metę wbiegliśmy z czasem 47:09 (nieoficjalnie 10 km zrobiliśmy w 46:32). Całą imprezę oceniam bardzo pozytywnie, mimo że był to bieg uliczny, w którym startowało kilka tysięcy osób. 1 biegnij Warszawo! 3 - biegnij warszawo Oczami Gosi: Bieg miał być wyjątkowy, bo miałam biec z synem ale niestety stało się inaczej i biegłam dla niego… W związku z tym, że moja cała rodzina kibicuje Legii i chodzimy na mecze (ja rzadziej od mojej męskiej części), nie zaskoczyła mnie super atmosfera i doping kibiców przyśpiewkami Legii. Bieg generalnie był jednym z fajniejszych w których uczestniczyłam (żeby nie powiedzieć najfajniejszy). Warszawa nocą jest piękna, trasa przez dwa mosty jeszcze bardziej to pokazała. Klimat no i towarzystwo Kasi i Agnieszki bezcenne. W tym miejscu muszę napisać że Kasia Prokopowicz zajęła pierwsze miejsce w swojej kategorii wiekowej. Gratulacje Kasiu. 5 - biegnij warszawo Wszystkim uczestnikom serdecznie gratulujemy!]]>

1 Odpowiedź

  1. Łukasz Jedliński pisze:

    Brawo ! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *